NadMorze

wczasy, wakacje, urlop

Port Marynarki Wojennej w Helu

23 sierpień 2013r.

Port Marynarki Wojennej Na rozległym obszarze, po stronie zatokowej, na wschód od miasta, zlokalizowano baseny portu Marynarki Wojennej oraz główne budynki dowództwa i administracji 9 Flotylli Obrony Wybrzeża. Wjazd na teren portu znajduje się na przedłużeniu ul. gen. W. Sikorskiego. Zwiedzanie portu wojennego jest warunkowo możliwe po wcześniejszym uzgodnieniu z Dowództwem Portu. Budowę portu wojennego w Helu rozpoczęto w roku 1931. Jego zachodni falochron przebiega w osi tzw. Helskiego Haku, na wysokości którego znajdowała się pierwsza osada helska, tzw. Stary Hel. Według legendy, został on zatopiony za grzeszne postępowanie mieszkańców. Podczas portowych prac budowlanych wykopano nawet, w dość znacznej odległości od brzegu, ceglane fragmenty muru, będące pozostałością pierwszej osady miejskiej, w tym zapewne i najstarszego helskiego kościoła pod wezwaniem NMP, którego ruiny oglądano jeszcze w roku 1708. Port Marynarki Wojennej zbudowany został przez Konsorcjum Polsko-Francuskie według projektu inż. Włodzimierza Szawemowskiego. Do wybuchu wojny zdołano wykonać basen o wymiarach 400 x 300 m z nabrzeżem obsługowym o szerokości 45 m. W pobliżu portu powstawały inne, niezbędne dla morskiej bazy floty obiekty. Około 1,5 km na północ od portu zbudowano podziemną elektrownię, a nieco bliżej, w lesie, schrony amunicyjne, minowe oraz torpedowe. Kilka kilometrów na zachód od tego miejsca zlokalizowano podziemne zbiorniki paliwa, od których poprowadzono do nabrzeża rurociąg. Po wojnie port został unowocześniony, dobudowano m.in. następny basen z główką wejściową oraz wiele innych obiektów. Warto też wspomnieć, że wyraźnie widoczny za portem MW wrak jest pozostałością zwodowanego w 1951 r. w ZSRR niszczyciela "Sko-ryj", który od roku 1958 służył pod biało-czerwoną banderą nosząc nazwę przedwojennego poprzednika ORP "Wicher". Ze służby został on wycofany Papież Jan Paweł II 1 częściowo pocięty w roku przed wejściem na pokład trałowca. Stanowiska najcięższej niemieckiej baterii nadbrzeżnej "Schleswig- Holstein" (7,8) Po opanowaniu przez Niemców ostatniego niezależnego terytorium II Rzeczypospolitej, jakim byi Półwysep Helski, okupant również docenił walory obronne tego rejonu i bardzo szybko przystąpił do modernizacji oraz odbudowy polskich umocnień (doprowadzoną do gotowości bojowej Baterią Laskowskiego przemianowano na baterię "Lyngen"), koncentrując się - przede wszystkim - na utworzeniu skutecznej obrony przeciwlotniczej. Ale doceniono również to, co wcześniej stwierdzili nasi stratedzy: umieszczona na cyplu silna bateria może skutecznie zamknąć wejście dla obcych okrętów do Zatoki Gdańskiej i osłonić tworzone bazy marynarki niemieckiej w Gdańsku oraz Gdyni. Dlatego, już pod koniec 1939 roku, przystąpili Niemcy do wzniesienia w pobliżu Helu stanowisk dla ciężkiej artylerii na-brzeżnej, której nazwa nawiązywała do złowieszczo zapisanego w naszych dziejach niemieckiego pancernika "Schleswig -Holstein". W wyniku podjętych prac, do połowy 1940 roku powstały dwa praktycznie ukończone (trzecie tylko rozpoczęto wznosić) stanowiska ogniowe dział z naziemnymi schronami ciężkiego typu, dwa magazyny amunicyjne oraz 30-metrową (9. kondy- ścian zewnętrznych jest zróżnicowana i wynosi od 0,6 do 1 m. Podobnie, różną grubość posiadają stropy dzielące poszczególne kondygnacje; sięgającą od 0,4 do 0,85 m. Magazyny amunicyjne sąjeszcze częściowo wykorzystywane przez Komendę Portu 9 FOW. Posiadają one kubaturę zewnętrzną osiągającą2100 m3 i zajmują 310 m2 powierzchni. Można było w nich pomieścić około 120 ton amunicji. Do ich wnętrza prowadził usytuowany wzdłuż jednego skraju korytarz komunikacyjny, przez który przeprowadzona została linia kolejki wąskotorowej. W korytarzu tym znajdowały się wejścia do trzech wąskich, oddzielnych po- meża kierowania ogniem. mieszczeń, mieszczących kolejno magazyny pocisków, ładunków miotających i zapalników. Wyodrębniono także pomieszczenia dla urządzeń grzewczych i wentylacyjnych. Ściany zewnętrzne magazynów mają zmienną grubość od 1 do 2 metrów, a całość przykrywa strop o miąższości sięgającej 2 metrów. Szczególnie godnymi uwagi obiektami opisywanej baterii są zachowane jednopoziomowe stanowiska ogniowe o kubaturze 7600 m3 i powierzchni 800 m2 (tylko jedno z nich jest dostępne do zwiedzania). Mieszczą one w swoim wnętrzu prawdziwy labirynt pomieszczeń, zbiegający się w imponującym, przypominającym amfiteatr, stanowisku działa. Do środka schronu, podobnie jak i magazynów amunicyjnych, prowadzi korytarz komunikacyjny, zlokalizowany na jednym ze skrajów działobitni. Każde stanowisko ogniowe było praktycznie samowystarczalne. Mieściły się tu podręczne magazyny amunicyjne i paliwowe, zbiorniki na wodę, sale sypialne i socjalne załogi, kuchnia, warsztat oraz urządzenia grzewcze i wentylacyjne. Wszystkie te pomieszczenia, jak na razie, zachowane są w stanie, który umożliwia odtworzenie ich pierwotnej funkcji. Stropy schronów działobitni mierzą 1,55 m, a komór amunicyjnych nawet 2,5 m grubości. Szerokość ścian zewnętrznych sięga 2 metrów. Poszczególne działobitnie różnią się nieznacznie budową. Przy dwóch zachowały się okazałe rampy. Przypuszcza się, że mogły one służyć do podparcia suwnic, służących do wymiany ogromnych luf. Stanowiska te przewidziano pod potężne działa 406 mm (16-calowe) skonstruowane i zbudowane przed II wojną światową w niemieckiej wytwórni Kruppa. Działa helskiej baterii nazywano armatami nadbrzeżnymi "Adolf'. Miała to być w zamierzeniach najpotężniejsza bateria w rejonie Bałtyku. Stosowano do nich pociski odłamkowe i przeciwpancerne o wadze 600, a nawet 1030 kg i zasięgu do 43100 m. Imponująca była też waga dział: 159 ton i długość lufy: blisko 20 m. Z punktu widzenia technicznego, niezwykle interesującą sprawą jest więc sposób, w jaki ustawiono (czy też zamierzano ustawić) armaty o takich parametrach na trudnodostępnych stanowiskach w Helu. Jak na razie, nie wyjaśniono do końca, czy te wielkie działa znalazły się rzeczywiście na przygotowanych stanowiskach i czy jakikolwiek pocisk został z nich wystrzelony. Niektórzy mieszkańcy, którzy przebywali w początkowym okresie wojny w Helu twierdzą, że przynajmniej jeden pocisk został odpalony. Nikt jednak tej informacji, jak na razie, oficjalnie nie potwierdził. Pod koniec 1941 roku, gdy sytuacja na Filary żelbetowej estakady. froncie wschodnim wyraźnie się zmieniła, postanowiono o likwidacji baterii. Helskie armaty przewieziono do Francji i umieszczono na stanowiskach w Sangatte koło Blanc Nez, jako baterię "Lindemann". Gdyby pozostały, z całą pewnością znacznie wsparłyby Niemców w roku 1945 w osłonie statków i okrętów prowadzących ewakuację przez Hel wielu tysięcy osób. Ciekawe informacje o zachowanych tego typu działach w Norwegii przedstawili Władysław Szarski i Marek Krzyczkowski. Z ich badań wynika, że z prawdopodobnie dziesięciu wyprodukowanych takich dział 8 wysłano w 1942 roku do Norwegii (jedno zatonęło wraz z transportującą je jednostką). Trzy zamontowano w baterii na wyspie Engeloy w Steigen (na płd-zach. od Narviku) jako bateria MKB 4/516 "Dietl", gdzie były w użyciu do 1954 roku, a w 1968 zostały sprzedane na złom. Pozostałe cztery działa zainstalowano jako baterię MKB 5/511 "Trondenes" koło Harstad (na płn-zach od Narviku) w 1943 roku. Działa te (wszystkie cztery!) stoją na swoich stanowiskach, sprawne do dziś, a jedno z nich jest udostępnione do zwiedzania jako bateria - muzeum. Są to jedyne zachowane na świecie działa lądowe tego kalibru. Pozostałe - czyli dwa - trafiły na Hel. Niestety, tak wyjątkowe i dobrze zachowane pozostałości niemieckich baterii są u nas systematycznie niszczone. Wycięte zostały w ostatnim czasie na złom potężne maszty służące do osłony wieży obserwacyjnej. Na złom wywieziono również metalową kopułę z tego obiektu, strąconą wskutek pirotechnicznych eksperymentów, przeprowadzonych przez nieznanych sprawców w sierpniu 1996 roku. Jesienią 2001 skradziono część podwieszonych szyn i zwrotnic służących do transportowania pocisków w ogólnodostępnym schronie działobitni nr 2.

ocena 4,1/5 (na podstawie 18 ocen)

Pomorze, wczasy, Wypoczynek, Porty, Hel, Półwysep Helski, Pomorze, Zatoka Gdanska, Wakacje, Zwiedzanie, Wypoczynek, Kaszuby