NadMorze

wczasy, wakacje, urlop

Helskie Koleje Wąskotorowe

27 sierpień 2013r.

Helskie koleje wąskotorowe Większość obiektów Rejonu Umocnionego Hel połączyła, częściowo jeszcze zachowana, sieć kolei wąskotorowej. Biegła ona od stanowisk baterii, przez port wojenny, do magazynów i warsztatów. Jej długość wynosiła 26 km. Wzdłuż całej trasy, w celu zapewnienia ciągłości jazdy, ulokowano w wielu miejscach stacje paliw. Trasa kolejki była doskonale zamaskowana przed obserwacją z powietrza. Dzisiaj fragmenty torowiska użytkowane przez Marynarkę Wojenną zobaczyć można min. na skrzyżowaniu dróg Hel - Jurata - OWT "Kormoran" lub obok samego ośrodka. Czasem trasą tą przejeżdża mała spalinowa lokomotywa, należąca do Komendy Portu Wojennego, ciągnąca kilka wagoników. Wspomnienia wymaga jedyny też na Półwyspie Helskim wiadukt, wykonany ze względu na krzyżujące się drogi kolei państwowej z koleją wąskotorową. Znajduje się on w odległości około 1500 m od przejazdu kolejowego z Helu w kierunku Juraty. Ruiny niemieckich baterii przeciwlotniczych W kilku miejscach, w okolicy Helu, zachowały się umocnione stanowiska baterii przeciwlotniczych (Flakbateerie) Krigsmarine kal. 105 mm. Cztery, częściowo zasypane piaskiem, znajdują się tuż przy brzegu, obok drogi prowadzącej na dziką morską plażę, na zachód od baterii 21 (nr 3 na mapie). Podobne stanowiska znajdują się na wysokiej wydmie, przy torach kolejowych około 1000 m na wschód od baterii 23 (nr 10 na mapie). Obok baterii znajduje się lekki, piętrowy schron. Wyposażony był prawdopodobnie w armatę kal. 88 mm. Przedwojenne osiedle wojskowe kadry MW (5) Dla prawidłowego działania Rejonu Umocnionego Hel i bazy floty niezbędne było właściwe zaplecze socjalne. Dlatego też, m.in. w latach 1932-34, wybudowano w okolicy dworca kolejowego kilka budynków mieszkalno-socjalnych. Całe to przedwojenne osiedle wzniesiono z charakterystycznej, białej, nieotynkowanej cegły. Każdy z budynków posiadał w piwnicy schron przeciwgazowy. W domu stojącym na rogu ulic Przybyszewskiego (dawniej Bosmańskiej) i Kapitańskiej, zobaczyć można pancerne drzwiczki zamykające okienka piwnic. Przy dzisiejszej ul. Komandorskiej 1 znajdowało się Kasyno Oficerskie (obecnie mieści się w tu Klub Marynarza), naprzeciwko, pod nr 2, stoi piękna piętrowa willa, w której mieszkał dowódca Rejonu Umocnionego kmdr Włodzimierz Steyer (dziś przedszkole wojskowe). Dalej, pod nr 3 i 4, wybudowano dwa czterorodzinne budynki mieszkalne dla starszych oficerów. Przy równoległej do niej ul. Kapitańskiej zachowały się jeszcze 4 przedwojenne budynki mieszkalne dla kadry. Cale osiedle w 2004 roku zostało zmodernizowane, a na domy położono nową elewację. Sala tradycji 9 Flotylli Obrony Wybrzeża Przy końcu ul. Przybyszewskiego, w budynku Klubu Garnizonowego, mieści się Sala Tradycji 9 Flotylli Obrony Wybrzeża. W dwóch pomieszczeniach przedstawiono historię i dzień dzisiejszy Garnizonu Hel. W gablotach wyeksponowano niezwykle cenne, bo związane z obroną Helu eksponaty. Są tam min. przedmioty osobiste marynarzy, takie jak: fotografie, czapki, orzełki, znaczki tożsamości, broń osobista, odznaki i oznaki, dokumenty. Część przedmiotów pochodzi z zatopionych okrętów (zegar okrętowy, sekstant, srebrna taca do podawania napojów czy fragment porcelanowej zastawy kawowej, sygnowany znakami Mar. Woj., a nawet wykonane z chromoniklu talerze i kubki marynarskie). Ekspozycję wyróżniają przedmioty stojące w środkowej części sali. Zobaczyć tam można mosiężne łuski po nabojach ze słynnej baterii im. kmdr ppor. Heliodora Laskowskiego, kal. 130 mm - z ORP "Wicher" i ze stawiacza min "Gryf' - kal. 120 mm. Jednym z bardziej widowiskowych eksponatów jest pocisk kał. 280 mm. Takiej amunicji używały dwa okręty liniowe, operujące we wrześniu 1939 r. u naszych wybrzeży - "Schlesien" i "Schleswig-Holstein". Ale tradycja helskiego garnizonu, to również czas odbudowy Polskiej Marynarki Wojennej, aż do dnia dzisiejszego, co również przedstawiono na bogato ilustrowanych planszach. Sala Tradycji w dzisiejszym miejscu powstała w 1972 roku. Obok budynku, w którym się znajduje, ulokowano plenerową ekspozycję broni i uzbrojenia. Prawie wszystkie zgromadzone w niej eksponaty wyprodukowane zostały po wojnie i zostały zdjęte z wycofanych ze służby okrętów oraz stanowisk baterii nadbrzeżnych Marynarki Wojennej i Wojsk Obrony Powietrznej Kraju. Warte uwagi sąm.in.: wyrzutnie bomb głębinowych, miny morskie różnych typów, turbina parowa z ORP "Wicher" nr burtowy 247, działa okrętowe i lądowe oraz najciekawszy eksponat -fragment pociętej lufy armaty Bofors kal. 152,4 mm z byłej 31 baterii im. H. Laskowskiego. Kuter pościgowy Straży Granicznej "Batory" Najstarszy, bo zwodowany w roku 1932, zachowany polski okręt wojenny -kuter pościgowy Straży Granicznej "Batory" - ustawiony jest na nabrzeżu Portu Wojennego Hel. Ta mała (23,6 metrów długości) jednostka pływająca ma bogatą i ciekawą przeszłość. Zaprojektowana i wybudowana została na zlecenie Ministerstwa Skarbu wg projektu inż. Aleksandra Potyrały. Po trwającej ponad rok budowie w stoczni Modlińskiej, zwodowano ją 7 maja 1932 r. po czym przekazano - zgodnie z planami - Straży Granicznej. "Batory" był udaną, polską konstrukcją o ciekawych i nowoczesnych rozwiązaniach technicznych. Dla zapewnienia dużej prędkości pościgowej zastosowano w nim dwa silniki na paliwo lekkie, a dla uzyskania ekonomicznej prędkości marszowej dołączono trzeci, silnik dieslowski, który pozwalał na osiągnięcie maksymalnej prędkości 12 węzłów. Podczas całej swej morskiej służby ścigacz spisywał się bez zarzutu, a przemytnikom znany był ze swej szybkości do tego stopnia, że żaden z zatrzymanych czy konwojowanych przez niego statków nie podejmował próby ucieczki. Duża prędkość jednostki była też przyczyną kłopotów. Kiedy w Gdyni przechodziła ona próby odbiorcze, podczas pływań na pełnej mocy wzdłuż falochronu gdyńskiego portu, wytworzona fala powodowała rozkołysanie się wody do tego stopnia, że z cum zrywały się jednostki tam stojące. Dlatego też załoga kolejne próby zmuszona była przeprowadzać już na mili pomiarowej przy Helu. Z chwilą wybuchu wojny Flotylla Straży Granicznej podporządkowana została Dowódcy Rejonu Umocnionego. Wtedy też "Batory" sprawdził się, przewożąc ciężko rannych do szpitala Sióstr Miłosierdzia w Gdyni. Tuż przed kapitulacją, w nocy z 1 na 2 października, 16 ludzi podjęło próbę przedarcia się przez blokady Kriegsmarine do Szwecji. Inicjatorem wyprawy i jednocześnie dowódcą był kpt. Jerzy Milisiewicz. Wyprawa powiodła się. O godz. 1530, 2 października, po pokonaniu wielu przeszkód, Batory rzucił cumy w porcie Klintehamn na wyspie Go-tland. Końca wojny doczekał w porcie Waxholm, też na wyspie Gotland. Do Ojczyzny wrócił w październiku 1945 roku. W 1947 roku zmieniono mu nazwę na "Hel", ___ miała ona przypominać jego wojenny wyczyn. Następnie nosił nazwy: "7 listopada", "Dzierżyński" oraz "KP-1". Pływał wtedy pod banderą Wojsk Ochrony Pogranicza i, jak o nim napisano: brał udział w prawic wszystkich akcjach operacyjnych, zatrzymał wielu przestępców granicznych i nieraz przychodził z pomocą rozbitkom. W 1959 roku przejęty został przez Klub Morski Ligi Przyjaciół Żołnierza w Warszawie i pełnił funkcję jednostki szkoleniowej. Dzięki ludziom dobrej woli, m.in. dawnym członkom załogi uratowany został przed złomowaniem i powrócił do Helu, ale już jako eksponat "muzealny". W sierpniu 1975 roku, jego kadłub wbetonowano na stale obok sztabu 9 FOW w porcie wojennym.

ocena 4/5 (na podstawie 6 ocen)

wczasy, Pomorze, Wypoczynek, Wczasy, Zwiedzanie, Fortyfikacje, Hel, Półwysep, Bałtyk, Wakacje, Pomorze, Zabytki, Kolej